Jak pomóc dziecku po śmierci bliskiej osoby?
- Kinga Maciaszczyk
- 10 gru 2021
- 7 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 30 lip
Śmierć bliskiej osoby jest doświadczeniem, wobec którego często brakuje słów.
Jak pomóc dziecku po śmierci bliskiej osoby, kiedy sami dorośli również mierzą się ze stratą? Najważniejsze nie zawsze jest znalezienie właściwych słów, lecz obecność, uważność i gotowość do rozmowy.
Dorosłym trudno czasem rozmawiać o niej między sobą, a jeszcze trudniej odpowiedzieć na pytania dziecka:
Co to znaczy, że ktoś umarł? Czy wróci? Gdzie teraz jest? Czy ja też umrę? A ty?
Chcąc chronić dziecko przed cierpieniem, możemy mieć pokusę, by powiedzieć mniej, odwrócić jego uwagę albo znaleźć słowa, które złagodzą rzeczywistość.
Tymczasem dziecko zazwyczaj potrzebuje czegoś innego: prawdy podanej w sposób, który jest dostosowany do jego wieku, obecności bez pośpiechu oraz dorosłego, przy którym wszystkie jego reakcje mogą znaleźć miejsce.
Bo dzieci przeżywają żałobę. Tyle że nie zawsze wygląda ona tak, jak wyobrażają ją sobie dorośli.
👉 Jak dziecko przeżywa śmierć bliskiej osoby?
Sposób rozumienia śmierci zmienia się wraz z wiekiem i rozwojem dziecka. Małe dziecko może jeszcze nie rozumieć jej nieodwracalności. Starsze zaczyna dostrzegać, że śmierć jest ostateczna i dotyczy wszystkich ludzi. Nastolatek rozumie ją już podobnie jak dorosły, ale przeżywa w kontekście własnego etapu rozwoju, relacji i pytań o sens, bezpieczeństwo czy przyszłość.
Dlatego po stracie możemy obserwować bardzo różne reakcje.
Dziecko może płakać, tęsknić i pytać o zmarłą osobę, ale chwilę później bawić się, śmiać albo zajmować czymś zupełnie innym. Może wielokrotnie wracać do tych samych pytań. Może stać się bardziej drażliwe, wycofane albo potrzebować większej bliskości.
U niektórych dzieci pojawiają się trudności ze snem, koncentracją, nauką, bóle brzucha lub głowy. Inne wydają się przez pewien czas funkcjonować tak, jakby nic się nie wydarzyło.
Nie istnieje jeden właściwy sposób przeżywania żałoby.
Dziecko może zbliżać się do trudnego doświadczenia i oddalać od niego, wracać do codzienności, a potem ponownie do tęsknoty. To często właśnie sposób, w jaki dziecięcy układ nerwowy radzi sobie z czymś, czego nie jest jeszcze w stanie przeżywać bez przerwy.

👉 Rozmawiać o śmierci czy chronić dziecko przed tym tematem?
Najczęściej warto rozmawiać.
Milczenie nie sprawia, że dziecko przestaje doświadczać straty. Może natomiast pozostawić je samotne z własnymi wyobrażeniami.
Dzieci bardzo uważnie obserwują dorosłych. Widzą zmianę atmosfery w domu, smutek, napięcie, płacz, rozmowy prowadzone półgłosem. Kiedy nie otrzymują wyjaśnienia, próbują samodzielnie nadać temu znaczenie.
A dziecięce wyjaśnienia nie zawsze odpowiadają rzeczywistości.
Dlatego warto nazywać to, co się wydarzyło, prostymi i zrozumiałymi słowami, odpowiadając przede wszystkim na to, o co dziecko rzeczywiście pyta.
Nie musimy podczas jednej rozmowy powiedzieć wszystkiego.
Rozmowa o śmierci zwykle nie jest jedną rozmową. To wiele krótkich rozmów, do których dziecko może wracać wtedy, kiedy jest na nie gotowe.
Nie chodzi o to, żeby znaleźć idealne słowa. Ważniejsze jest, żeby dziecko nie zostało samo ze swoimi pytaniami.
👉 „Zasnął”, „odszedł”, „wyjechał” – dlaczego warto uważać na metafory?
Dorośli często używają ich z troski. Chcą oszczędzić dziecku bólu.
W przypadku małych dzieci metafory mogą jednak powodować dodatkowy lęk.
Jeżeli dziecko usłyszy, że ktoś „zasnął i już się nie obudzi”, może zacząć bać się zasypiania. Jeśli bliska osoba „odeszła”, dziecko może czekać na jej powrót. Jeśli „wyjechała”, może zastanawiać się, dlaczego nie wraca.
Dlatego zwykle bezpieczniej jest używać prostych słów:
„Babcia umarła. Jej ciało przestało działać. Nie oddycha i nie czuje bólu. Nie będzie mogła do nas wrócić. Możemy jednak o niej pamiętać, mówić o niej i tęsknić.”
To, ile informacji podamy dalej, zależy od wieku dziecka, jego pytań, przekonań rodziny oraz okoliczności śmierci.
👉 „Czy ty też umrzesz?”
To jedno z pytań, które może być dla rodzica szczególnie trudne.
Za pytaniem o śmierć mamy lub taty często kryje się pytanie o bezpieczeństwo:
Czy będziesz przy mnie? Czy ktoś się mną zaopiekuje? Czy mój świat nadal jest bezpieczny?
Nie trzeba obiecywać czegoś, czego nie możemy zagwarantować.
Można powiedzieć:
„Każdy człowiek kiedyś umiera, ale zazwyczaj dzieje się to, kiedy jest bardzo stary. Ja jestem teraz tutaj z tobą i zamierzam być z tobą bardzo długo.”
Dziecko otrzymuje jednocześnie prawdę i to, czego w tym momencie szczególnie potrzebuje: zakotwiczenie w teraźniejszości i relacji z dorosłym.
👉 Jak pomóc dziecku po śmierci bliskiej osoby?
Nie możemy sprawić, żeby dziecko nie tęskniło. Możemy jednak sprawić, że nie będzie musiało przeżywać tej tęsknoty samotnie.
Szczególnie ważne są trzy rzeczy.
1. Bądź przy dziecku
Nie musisz natychmiast uspokajać, tłumaczyć ani znajdować rozwiązania.
Czasem wystarczy: „Widzę, że bardzo za nim tęsknisz. Jestem tutaj.”
Dziecko potrzebuje doświadczenia, że jego smutek, złość, strach czy tęsknota nie są dla dorosłego „za duże”.
2. Słuchaj także wtedy, gdy pytania się powtarzają
Dziecko może wiele razy zapytać o to samo.
Nie musi to oznaczać, że nie zrozumiało odpowiedzi. Powtarzając pytanie, może stopniowo próbować oswoić znaczenie tego, co się wydarzyło.
Pozwól mu wracać do tematu.
3. Pomóż nazwać to, co trudno wyrazić
Dzieci nie zawsze potrafią powiedzieć:
„tęsknię”, „boję się”, „jestem zły”, „czuję się winny”, „boję się, że ktoś jeszcze umrze”.
Czasami łatwiej jest rysować, bawić się, opowiadać historie albo wspólnie oglądać zdjęcia.
Możesz powiedzieć:
„Zastanawiam się, czy trochę za nim tęsknisz?”
albo:
„Czasem po śmierci kogoś bliskiego dzieci martwią się, że może stać się coś jeszcze. Ciekawe, czy ty też czasami tak masz?”
To zaproszenie do rozmowy, nie narzucanie dziecku tego, co powinno czuć.

👉 Czy dziecko powinno widzieć smutek rodzica?
Rodzice czasem próbują ukrywać własne emocje, żeby nie obciążać dziecka.
Nie trzeba jednak udawać, że nic się nie dzieje.
Dziecko może zobaczyć płaczącego rodzica i usłyszeć:
„Jest mi smutno, bo bardzo tęsknię za babcią. Płacz pomaga mi czasami przeżyć ten smutek. Poradzę sobie z nim.”
To bardzo ważna różnica.
Dziecko widzi emocję, ale jednocześnie dostaje informację, że dorosły nadal pozostaje dorosłym i potrafi się sobą zaopiekować.
Nie musi więc przejmować odpowiedzialności za jego stan.
👉 Pamięć może być częścią żałoby

Nie zawsze trzeba pomagać dziecku „przestać myśleć” o osobie, która umarła.
Relacja może zmienić swoją formę, ale wspomnienia pozostają.
Można razem stworzyć album, pudełko wspomnień, narysować coś, co kojarzy się ze zmarłą osobą, zapalić świeczkę, odwiedzić ważne miejsce albo po prostu opowiadać historie.
Dziecko może również napisać list do osoby, która umarła.
Nie po to, aby zaprzeczać rzeczywistości śmierci.
Po to, żeby znaleźć miejsce dla pamięci, tęsknoty i tego, co w tej relacji nadal jest dla niego ważne.
👉 Książki, które mogą pomóc rozpocząć rozmowę
Literatura dziecięca bywa bardzo dobrym pomostem do tematów, dla których trudno znaleźć własne słowa.
Jedną z książek, po które warto sięgnąć, jest „Niebo” Bruno Giberta.
To opowieść dziecka próbującego zrozumieć śmierć dziadka. Proste symbole i obrazy zostawiają przestrzeń na pytania i własne znaczenia.
Nie chodzi jednak o znalezienie książki, która poda dziecku „właściwą odpowiedź”.
Najważniejsze może wydarzyć się pomiędzy czytaniem kolejnych stron:
„A jak ty to rozumiesz?” „Jak myślisz, co czuje ten chłopiec?” „Czy ty też czasami tak masz?” „Co najbardziej pamiętasz?”
Książka staje się wtedy początkiem rozmowy, a nie instrukcją przeżywania żałoby.
👉 Kiedy warto poszukać pomocy psychologa?
Smutek, tęsknota, płacz czy okresowe wycofanie po stracie nie oznaczają same w sobie, że dziecko potrzebuje psychoterapii.
Warto jednak rozważyć konsultację, gdy trudności są bardzo nasilone, długo się utrzymują albo wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie dziecka lub nastolatka.
Szczególnej uwagi wymagają m.in. długotrwałe wycofanie, silny lęk, uporczywe poczucie winy, znaczne problemy ze snem, gwałtowna zmiana zachowania, narastające trudności szkolne, utrata zainteresowania relacjami i aktywnościami czy zachowania zagrażające bezpieczeństwu.
Warto również szukać pomocy wtedy, kiedy rodzic sam nie wie już, jak wspierać dziecko.
Konsultacja nie musi oznaczać rozpoczęcia długiej terapii. Czasem kilka spotkań pomaga rodzinie lepiej zrozumieć reakcje dziecka i znaleźć sposób, aby towarzyszyć mu w przeżywaniu straty.
Nie każdą żałobę trzeba leczyć. Każde dziecko potrzebuje jednak miejsca, w którym jego żałoba może zostać zauważona.
🚩 Gdzie szukać pomocy dla dziecka lub nastolatka w Szczecinie?
Jeżeli zastanawiasz się, czy zachowanie Twojego dziecka mieści się w naturalnej reakcji na trudne doświadczenie, czy warto już skorzystać ze wsparcia specjalisty, możesz przeczytać również o tym, jak wygląda terapia młodzieży w Szczecinie w STEP BY STEP.
W Centrum Rozwoju i Psychoterapii STEP BY STEP z dziećmi, młodzieżą oraz ich rodzinami pracuje m.in. Hanna Mikołajczyk – psycholog i terapeutka dzieci i młodzieży.
💚 Najważniejsze, co możesz dać dziecku 💚
Nie musisz sprawić, żeby przestało tęsknić.
Nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie.
Nie musisz też chronić go przed każdą trudną emocją.
Możesz dać mu coś znacznie ważniejszego:
doświadczenie, że nawet z tym, co boli, nie musi pozostawać samo.
I czasami właśnie od tego zaczyna się odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa.
---
📖 Książki, które mogą pomóc w rozmowie o śmierci i żałobie - nasze propozycje
Książka nie zastąpi rozmowy ani obecności dorosłego.
Może jednak stać się bezpiecznym początkiem rozmowy – dać dziecku słowa, obraz lub historię, od których łatwiej zacząć mówić o tęsknocie, śmierci i tym, co pozostaje po stracie.
Nie każda książka będzie odpowiednia dla każdego dziecka. Warto wybierać ją, biorąc pod uwagę wiek, sposób przeżywania straty i gotowość dziecka do rozmowy.
Dla młodszych dzieci: Bruno Gibert, „Niebo”
Mały chłopiec próbuje wyobrazić sobie, co stało się z dziadkiem po jego śmierci i czym właściwie może być niebo. Książka nie daje jednej odpowiedzi – pozostawia miejsce na dziecięcą ciekawość, wyobraźnię i pytania.
Może pomóc wtedy, kiedy dziecko pyta: „Gdzie teraz jest osoba, która umarła?” – a dorosły nie chce narzucać mu gotowego wyjaśnienia.
Dla dzieci w wieku szkolnym: Ulf Stark, Anna Höglund, „Czy umiesz gwizdać, Joanno?”
To przede wszystkim opowieść o niezwykłej relacji chłopca ze starszym mężczyzną, który staje się dla niego kimś bliskim. Pojawiająca się w tej historii śmierć pozwala rozmawiać nie tylko o stracie, lecz także o więzi, pożegnaniu i pamięci.
Może otworzyć rozmowę o tym, że kiedy kogoś tracimy, nie znika znaczenie tego, co razem przeżyliśmy.
Dla nastolatków: Katarzyna Jackowska-Enemuo, „Od Ż do A… żałoba, Życie i JA”
To nie jest typowa książka do przeczytania od początku do końca. Jest raczej notesem
i przestrzenią, którą nastolatek może wypełnić po swojemu – pisać, rysować, skreślać, tworzyć i wracać do tych miejsc, do których w danym momencie chce wrócić.
Nie mówi młodemu człowiekowi, jak powinien przeżywać żałobę. Daje mu miejsce na własny sposób jej przeżywania.
Dla rodzica: Angelika Szelągowska-Mironiuk, „Dziecko wobec śmierci i żałoby”
Książka dla dorosłych, którzy chcą lepiej rozumieć, jak dzieci na różnych etapach rozwoju pojmują śmierć i jak mogą reagować na stratę. Pomaga również przyjrzeć się temu, w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem i towarzyszyć mu w żałobie.
Może być wsparciem dla rodzica, który nie szuka gotowej recepty, ale chce lepiej rozumieć, czego jego dziecko może teraz potrzebować.
Wspólne czytanie nie musi prowadzić do długiej rozmowy. Czasem wystarczy pytanie: „Co ty o tym myślisz?” – i gotowość, żeby usłyszeć odpowiedź.




Komentarze